Nie wiem czy kiedyś wam się coś takiego przytrafiło, bo mnie spotkało pierwszy raz w życiu
Zachęcona pozytywnymi opiniami porzuciłam swoją skrzyneczkę ADDIclic i kupiłam druty równie znanego producenta a one rozpadły się na początku pierwszej robótki...
Trochę mnie to zdziwiło, bo druty tanie nie były a nasłuchałam się sporo o ich wysokiej jakości.
Na szczęście Pani Małgosia z pasmanterii i-cord zadziałała super hiper ekspresowo i już po kilku dniach miałam w domu nowe druty.
No I teraz mam dylemat czy trzymać się sprawdzonych czy próbować nowych drutowych rozwiązań?
piątek, 13 grudnia 2013
czwartek, 5 grudnia 2013
STAR WARS episode I
W domu trwa fascynacja GWIEZDNYMI WOJNAMI.
Wszystkie rzeczy użytku codziennego powinny być opatrzone zdjęciami ulubionych bohaterów.
Dlatego też nie miałam innego wyjścia...
Zdjęcia nie wymagają chyba komentarza. No może powinnam wspomnieć że czapka nie najlepiej się układa ponieważ nie miałam szansy jej uprać i dobrze ułożyć. Została natychmiast wciśnięta na głowę:)
druty addi 3,5mm
włóczka Elian klasik + resztki z szafy
wzór: earflap hat + schemat postaci klik
Wszystkie rzeczy użytku codziennego powinny być opatrzone zdjęciami ulubionych bohaterów.
Dlatego też nie miałam innego wyjścia...
Zdjęcia nie wymagają chyba komentarza. No może powinnam wspomnieć że czapka nie najlepiej się układa ponieważ nie miałam szansy jej uprać i dobrze ułożyć. Została natychmiast wciśnięta na głowę:)
druty addi 3,5mm
włóczka Elian klasik + resztki z szafy
wzór: earflap hat + schemat postaci klik
piątek, 29 listopada 2013
O tym że najprostrza droga okazuje się czasem dość kręta...
Miało być
szybko
łatwo
przyjemnie
i praktycznie
a nie jest...
Na co dzień biegam do pracy w żakiecie i tak sobie pomyślałam, ze można by było go zastąpić ładnym eleganckim czarnym cardiganem. Taki prosty klasyczny sweterek można szybko obliczyć samodzielnie, wrzucić na druty i wydziergać, ale niestety był to jeden z tych projektów które musiałam mieć "już! dziś! natychmiast!!!" wiec żeby było szybciej przekopałam swoje zasoby wzorów i odnalazłam Jewel Kim Hagreawes. I tu się zaczęły schody. Nie wiem na czym polega tworzenie tych opisów, ale są tak zawile napisane, ze rozszyfrowanie najprostszej rzeczy zajmuje dwa razy więcej czasu. I tak moja robótka ciągnie się i ciągnie....
Ciekawa jestem czy Wy też macie podobne problemy z dzierganiem według tych opisów. Dawno temu zrobiłam czapkę starr i też było przy tym trochę zamieszania, ale widać już o tym zapomniałam skoro pokusiłam się o jewela.
Do wiosny się zejdzie zanim dokończę, szczególnie, że u mnie nastał drutowy sezon małych form. I w tym wypadku jest zawsze szybko łatwo i przyjemnie:)
szybko
łatwo
przyjemnie
i praktycznie
a nie jest...
Na co dzień biegam do pracy w żakiecie i tak sobie pomyślałam, ze można by było go zastąpić ładnym eleganckim czarnym cardiganem. Taki prosty klasyczny sweterek można szybko obliczyć samodzielnie, wrzucić na druty i wydziergać, ale niestety był to jeden z tych projektów które musiałam mieć "już! dziś! natychmiast!!!" wiec żeby było szybciej przekopałam swoje zasoby wzorów i odnalazłam Jewel Kim Hagreawes. I tu się zaczęły schody. Nie wiem na czym polega tworzenie tych opisów, ale są tak zawile napisane, ze rozszyfrowanie najprostszej rzeczy zajmuje dwa razy więcej czasu. I tak moja robótka ciągnie się i ciągnie....
Ciekawa jestem czy Wy też macie podobne problemy z dzierganiem według tych opisów. Dawno temu zrobiłam czapkę starr i też było przy tym trochę zamieszania, ale widać już o tym zapomniałam skoro pokusiłam się o jewela.
Do wiosny się zejdzie zanim dokończę, szczególnie, że u mnie nastał drutowy sezon małych form. I w tym wypadku jest zawsze szybko łatwo i przyjemnie:)
piątek, 8 listopada 2013
Jesień w domu
Jak to zwykle bywa o tej porze roku za oknem szarość i deszcz. W ramach walki ze skutkami ubocznymi jesieni postanowiłam "uprzytulnić" kanapę. Z resztek włóczek wełnianych powstały poszewki na poduszki.
Dziś tylko taka mała zajawka, poduszki nie mają jeszcze suwaków i nie wiem kiedy uda się je wszyć bo na drutach już kolejny projekt który miał być prostym sweterkiem pracowym ale okazał się niesamowicie absorbującym projektem... ale o tym następnym razem.
Dziś tylko taka mała zajawka, poduszki nie mają jeszcze suwaków i nie wiem kiedy uda się je wszyć bo na drutach już kolejny projekt który miał być prostym sweterkiem pracowym ale okazał się niesamowicie absorbującym projektem... ale o tym następnym razem.
A Wy jak przełamujecie jesienną szarość?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
