piątek, 8 listopada 2013

Jesień w domu

Jak to zwykle bywa o tej porze roku za oknem szarość i deszcz. W ramach walki ze skutkami ubocznymi jesieni postanowiłam "uprzytulnić" kanapę. Z resztek włóczek wełnianych powstały poszewki na poduszki.
Dziś tylko taka mała zajawka, poduszki nie mają jeszcze suwaków i nie wiem kiedy uda się je wszyć bo na drutach już kolejny projekt który miał być prostym sweterkiem pracowym ale okazał się niesamowicie absorbującym projektem... ale o tym następnym razem.

 
 
A Wy jak przełamujecie jesienną szarość?

14 komentarzy:

  1. Bardzo ładne poszeweczki, jesienną szarość przełamuję oczywiście dziergając i to non stop :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie poduchy to fajna rzecz :) Ja też przełamuję tę szarość czerwienią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię czerwony, jak widać po poduchach:)

      Usuń
  3. Proste i fajne! Uwielbiam resztkowe projekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie ile bym nie wyrabiała tych resztek to zawsze ich przybywa i przybywa....

      Usuń
  4. Poszeweczki świetne. Wdzięcznie wyglądają te paseczki.
    Z jesiennym przygnębieniem walczę na trzy sposoby: druty, szydełko, książka
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za szydełkowanie muszę się zabrać, koniecznie!
      pozdrawiam:)

      Usuń
  5. No świetne!!!! Takie nawet troszkę świąteczne :) Czekam na finalną odsłonę :)Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tymi świętami mnie natchnęłaś:) faktycznie będą pasowały do bożonarodzeniowego wystroju:) w takim razie na finalną odsłonę będzie trzeba jeszcze chwilkę poczekać!

      Usuń
  6. Oi amiga, adorei todas as novidades do teu blog, também trago novidades no meu blog para ti contar, confira e depois deixe um comentário para eu poder saber o que achastes,abraços do Brasil.
    http://www.titacarre.com
    http://elo7.com.br/titacarre

    OdpowiedzUsuń