czwartek, 20 października 2011

DZIECI

Co tu robić jak się rośnie i rośnie.... I to bynajmniej nie w górę:) Jak się tak rośnie i nie można robić sobie cudnych malutkich uroczych cardiganików należy zacząć robić swetry dla innych.
W pierwszej kolejności postanowiłam ogrzać dzieciaki, bo jesień się zrobiła z pogodnej całkiem zimna...
Pierwszy powstał malutki sweterek dla malutkiej Zuzi




Szybki, prosty wzór to sunnyside
Włóczka z Lidla - Sportimo. Jest miękka i przytulna wg. mnie idealnie się nadaje dla maluchów.

Potem pomyślałam ze i mojego synka warto dogrzać i tak powstał pasiasty sweterek do nauki zapinania i rozpinania guzików:)



Miałam plan zrobić go wg. wzoru oliver ale po pierwszych kilku rzędach przerodził się w jedną wielką radosną twórczość. efekt jak widać. Zrobiłam go z Mimozy która w czasie robienia wydała mi się dość gryząca ale po praniu na szczęście zmiękła.



Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem.
Z czerwonego topu bardzo się ciesze bo nieźle wyszedł ale niestety nie było mi dane w nim za długo pochodzić...
już się nie mieszczę! mam nadzieje że na wiosnę będzie już dobry:)

poniedziałek, 19 września 2011

Na lato? Już chyba nie....

W sierpniu postanowiłam zrobić sobie bluzeczkę na lato. Lato się już skończyło ale bluzka w końcu powstała. Za rok będzie w sam raz tylko nie wiem czy na mnie:)





Bluzka powstałą pod wpływem spontanicznej decyzji z niecałych dwóch motków włóczki ALIZE DIVA które mi zostały z poprzedniego projektu. Teraz mam "bliźniak"
Wzór to make-up-your-mind

ps: i dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa pod adresem AMIGI:)

czwartek, 11 sierpnia 2011

POCZTÓWKA Z WAKACJI

Wyjechałam na wakacje, pogoda się udała więc udało się zrobić kilka zdjęć. Oto mój nowy ulubiony








Wzór to AMIGA bardzo fajny, włóczka ALIZE DIVA akryl ale bardzo miękka i lejąca. No i niemożliwie wydajna. Na ten cardigan kupiłam 5 motków a zużyłam 3.
Z dwóch pozostałych powstaje top na wakacje ale już chyba nie zdążę... Będzie na następne!

czwartek, 4 sierpnia 2011

Zaległości

Wreszcie mam urlop!
I pierwsze co postanowiłam zrobić to nadrobić zaległości blogowe. A trochę ich jest...
Po pierwsze i najważniejsze to spotkało mnie coś bardzo miłego.
Przyszłam do pracy w poniedziałek. Poniedziałek był lipcowy. Pogoda wskazywała raczej na listopad. usiadłam do komputera zniechęcona kompletnie, bo w ostatnim czasie zawaliłam chyba wszystko co było do zawalenia i spotkał mnie szereg mniejszych lub większych katastrof. tak więc odpaliłam internet w średnio katastroficznym nastroju a tam niespodzianka! Dostałam wyróżnienie!
w mojej bardzo małej kolekcji wyróżnień blogowych wygląda dość imponująco. A przede wszystkim cieszy że to co piszę pokazuję i robię komuś się podoba.
A spodobało się szczególnie: ANNMABA i ALEJANDRA
DZIĘKUJĘ BARDZO!

Takie wyróżnienie zobowiązuje i tu pojawiają się trudności...
Po pierwsze powinnam nominować 16 osób do tej nagrody. 
nie jestem w stanie wytypować 16 osób, bo lista blogów które obserwuję jest znacznie dłuższa i to wszystkim im należą się wszystkie nagrody tego świata, bo to tam szukam inspiracji i tam zwykle je znajduje.
Lista ciągle się powiększa bo codziennie odkrywam nowe miejsca w sieci i powinnam nominować wszystkich autorów tych stron.
Po drugie 7 rzeczy o mnie:
1. kocham robić na drutach ale o tym to już chyba wszyscy wiedzą:)
2. robię na drutach wszędzie. Raz przez druty mało nie spowodowałam wypadku samochodowego
3. nie mam pojęcia jak się robi na szydełku i strasznie zazdroszczę tym którzy potrafią
4. do niedawna kochałam kawę teraz nie wyobrażam sobie jak mogłam ją pić
5. najlepsze wakacje - włochy. jest to chyba jedyny kraj na świecie do którego mogłabym się wyprowadzić z Polski
6. lubię czytać chociaż zawsze jest to dla mnie ogromny dylemat: czytać czy drutować?
7. no i kocham zakupy! Gdyby przemysł odzieżowy upadł ja upadłabym razem z nim. Powinnam prowadzić drugiego bloga - SZAFIARSKIEGO 

---------------------------------------------
Tego samego pięknego poniedziałkowego poranka dostałam maila od Gosi z informacją iż wygrałam Candy.
Udało mi się zdobyć wakacyjną torebkę

Drug raz udało mi się wygrać coś w Candy!
teraz czekam z niecierpliwością aż przyjdzie!

No więc jak widać mój poniedziałek z czarnego zrobił się nagle jakiś taki bardziej błękitny.
Dodam jeszcze iż od tego poniedziałku już deszcz nie pada!

---------------------------------------------
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące mojej wersji Dollar and a Half Cardigan widzę że warkocz wpleciony w sweterek jest kontrowersyjny. Mnie osobiście bardzo się podoba i jest to jeden z najlepiej noszących się sweterków w mojej kolekcji. Myślę że ma na to wpływ ilość waszych komentarz. MOTYWUJĄ MNIE STRASZNIE!
A w następnym wpisie pokaże dla odmiany coś całkiem całkiem prostego.
Kto był na ravelry ten już wie!